niedziela, 23 października 2016

J.K Rowling "Harry Potter i Przeklęte Dziecko" - Recenzja

Postanowiłam wprowadzić tutaj coś nowego, a mianowicie
recenzje książek!
Myślałam nad tym trochę i doszłam do wniosku, że skoro kocham czytać to dlaczego nie mam poświęcić temu trochę więcej uwagi? 
Recenzje będą dotyczyć książek, które na bieżąco będę czytać, chyba idzie się domyśleć, a na pierwszy ogień idzie "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"


---------------


"Harry Potter nigdy nie miał łatwego życia, a tym bardziej teraz, gdy jest przepracowanym urzędnikiem Ministerstwa Magii, mężem oraz ojcem trójki dzieci w wieku szkolnym.

Podczas gdy Harry zmaga się z natrętnie powracającymi widmami przeszłości, jego najmłodszy syn Albus musi zmierzyć się z rodzinnym dziedzictwem, które nigdy nie było jego własnym wyborem. Gdy przyszłość zaczyna złowróżbnie przypominać przeszłość, ojciec i syn muszą stawić czoło niewygodnej prawdzie: że ciemność nadchodzi czasem z zupełnie niespodziewanej strony."

 -LubimyCzytać.pl


Polska wersja książki weszła do sprzedaży 22 października 2016 roku. Tego samego dnia poszłam do Empiku i po dziesięciu minutach wyszłam z nowym nabytkiem w ręku.

Trylogia o Potterze towarzyszyła mi już od wczesnego dzieciństwa. Od najmłodszych lat miałam styczność z książką jak i z filmem. Do dziś pamiętam moją ekscytację, gdy po raz pierwszy poszłam na to do kina.

Będąc w Empiku byłam doskonale świadoma tego, że "Przeklęte Dziecko" nie będzie idealną kontynuacją przygód w świecie czarodziei, mimo to nie zawahałam się ani przez chwilę.
Ponad 350 stron opowiada historię o jednym z synów Harry'ego, Albusie i jego przyjacielu Scorpiusie Malfoy'u.

Historia następnego pokolenia jest miłą odskocznią i naprawdę przyjemnie czytało mi się tą książkę.

Nie chcę pisać więcej, bo wiem, że zapewne rzuciłabym jakiś spojler, a tego nie chcę.
Ale podsumowując, jeśli jesteś Potterhead, zachęcam cię do przeczytania "Harry Potter i Przeklęte Dziecko"




instagram

niedziela, 2 października 2016

Czysta Karta

Ponowne zaczęcie od nowa? W sumie, czemu nie?

Mogę wam to przyznać, moja systematyczność i organizacja są do bani.
Postanowiłam usunąć wszystkie posty, które kiedykolwiek znalazły się na tym blogu tylko po to by zacząć z czystą kartą
Zdaję sobie sprawę z tego, że wpisy na pewno nie będą pojawiać się codziennie, jak już to może z dwa razy w tygodniu, jak nie mniej. Powód jest prosty, szkoła. W tym roku szkolnym czekają mnie egzaminy gimnazjalne, więc już od września muszę się na nie przygotowywać...

Ale cóż, postaram się, dla każdego kto czyta tego bloga.

Pamiętajcie, Klidi jeszcze nie zniknęła z wirtualnego świata :)